Filmoterapia w Sanockim Domu Kultury – a może Boże ciało?

To już trzeci polski film w tym zestawieniu, który obejrzeliśmy w drugiej połowie października tego roku. Chyba najmniej spójny i najmniej logiczny z omawianych, ale na pewno zmuszający do refleksji i nie pozostawania obojętnym na losy młodego 20-letniego chłopaka, który poszukuje swojej drogi życiowej. Moralnie niejednoznaczny, czasem oburzający, konfrontuje z myśleniem o wyznawanych wartościach i tym, co jest w życiu ważne.